Niezwykłe zakończenie wypracowania

Pani w szkole nakazała dzieciom napisać wypracowanie, które miało by się kończyć zdaniem: "Matka jest tylko jedna". Na drugi dzień pani pyta się dzieci.

- No dzieci przeczytajcie co napisaliście - może zaczniemy od Małgosi.

- Mama jest kochająca przytula nas, układa do snu. Matka jest tylko jedna.

- Gosiu 5 siadaj. Teraz Pawełek

- Mam wyprowadza nas na spacery kupuje nam rowery. Matka jest tylko jedna.

- Pawełku 5 siadaj.

Wreszcie Pani przepytała prawie całą klasę. Pozostał tylko Jasiu.

- Jasiu a ty, co napisałeś?

- W domu balanga,a wódka leje się litrami, goście rzygają na dywan.

Nagle wódka się skończyła, więc matka do mnie: Jasiek skocz do lodówki przynieś dwie wódki. Idę do kuchni, otwieram lodówkę i drę się z kuchni:

Matka! Jest tylko jedna!

Zobacz inne dowcipy z tej kategorii

Rogi kózki i szkolne problemy

Jasiu na lekcji strzelił z torebki po cukrze w wyniku czego nauczycielka wystraszyła się i zemdlała. Wezwano dyrektora i po ocuceniu nauczycielki Jasiu usłyszał:

– Jutro do szkoły przyjdziesz z ojcem.

Nazajutrz Jasiu i jego ojciec rozmawiają z nauczycielką.

– Pana syn zachował się wczoraj skandalicznie, strzelił z torebki po cukrze, tak się wystraszyłam, że zemdlałam.

– Pani to jeszcze nic! Kiedyś oporządzam spokojnie kózkę za oborą, a ten szczeniak, jak nie wystrzeli z worka po cemencie, to mi w rękach tylko rogi zostały.

Zagadki na wesoło

Pani w szkole zarządziła zabawę w zagadki. Pierwsza zgłasza się Małgosia:

– Co to jest: je trawę, daje mleko, a w środku ma literkę "r”?

– To krowa Małgosiu, ale podoba mi się tok Twojego rozumowania.

Następny jest Jaś:

– Co to jest: długie, często się napręża, a w środku ma literkę "u”?

Pani się zarumieniła:

– Jasiu! Natychmiast wyjdź z klasy!

Jaś posłusznie wstaje, wychodzi. W drzwiach zatrzymuje się i rzuca:

– To jest łuk, proszę Pani, ale podoba mi się tok Pani rozumowania.

Krzywe nogi w poetyckiej oprawie

Jasio idzie z mamą do sklepu. Przed sklepem widzi pijaka z krzywymi nogami. I głośno mówi do mamy:

– Mamo, ale ten pan ma krzywe nogi!

– Jasiu, ale tak nie wolno! Możesz tego pana obrazić!

Następnego dnia Jasio znowu idzie z mamą do sklepu, widzi tego samego faceta z krzywymi nogami i głośno mówi:

– Ale ten pan ma krzywe nogi!

Wtedy mama już straciła cierpliwość i mówi do Jasia:

– Jasiu, ile mam ci powtarzać, że tak nie wolno! Za karę będziesz siedzieć w domu i nie wyjdziesz dopóki nie przeczytasz Pana Tadeusza.

Po trzech miesiącach Jasio znowu idzie z mamą do sklepu i widząc faceta z krzywymi nogami mówi:

– Cóż to za moda nastała w tych czasach, by swoje klejnoty nosić w nawiasach.

Syn na dachu, ojciec w szoku

Facet ogląda mecz, nagle obraz mu się rozjechał. Pewnie znowu ptaki na antenie usiadły – myśli i wychodzi na dach. A tam syn jego jedyny, Jasio, fajkę pali.

– Co ty robisz smarkaczu, co ty sobie myślisz?

– Tato patrz – odpowiada spokojnym głosem syn i wskazuje głową przed siebie.

Ojciec patrzy i widzi piękny zachód słońca, całe miasto spowite czerwienią...

– Kontemplujesz sobie piękno przyrody, a fajka pomaga ci wpaść w stan melancholii, tak?

– Nie tato, nie o to chodzi – odpowiada Jasio, a ponieważ złapał ostatniego macha wraca do domu. Więcej o tym nie rozmawiali... aż do następnego dnia. Ojciec wychodzi na dach o tej samej porze i bez zdziwienia znów widzi jak jego syn ćmi.

– Słuchaj nie podoba mi się, że...

– Ale tato, patrz! Facet patrzy i widzi tłum ludzi wracających z pracy, każdy się gdzieś śpieszy, każdy gdzieś biegnie.

– Palisz, bo czujesz się wolny i niezależny, a to podkreśla ten nastrój, tak?

– Nie tato, nie o to chodzi.

– To o co chodzi?!

– Patrz, jakie fajne kółka puszczam!

Jasiowy komplement dla cioci

Jaś wita ciocię, która przyjechała w odwiedziny:

- Dzień, dobry ciociu! Ale się tata ucieszy! Woła radośnie.

- A to dlaczego, kochanie?

- Bo przed chwilą powiedział, że tylko ciebie brakuje nam do szczęścia.

Jasiowy powód do śmiechu

Jasio wraca do domu i szlocha rozpaczliwie.

- Co się stało?! - pyta mama.

- Łowiliśmy z tatą ryby i trafiła mu się naprawdę wielka sztuka, ale kiedy zaczął ją wyciągać, to się zerwała i uciekła.

- Daj spokój, Jasiu. To nie jest powód do płaczu! Powinieneś się raczej śmiać z tego.

- I tak właśnie zrobiłem, mamusiu...

Rodzinne dziedzictwo Jasia

- Jaki śliczny z ciebie chłopiec! - wykrzykuje ciocia.

- Nosek masz po mamusi, oczy po tatusiu, usta po babci... - kontynuuje

- Spodnie po bracie i buty po siostrze! - dodaje Jasiu.

Jasio i pocztowa zagadka

Jasio szepcze tacie na ucho:

- Jak dasz mi dziesięć złotych, to powiem ci, co mówi mamie taki pan w mundurze, który przychodzi tu co rano.

Ojciec wyjmuje 10 zł i daje synowi.

- I co, Jasiu? Co mówi?

- Mówi: "Dzień dobry! Poczta dla Pani".

Może też Ci się spodobać

Wizyta w biurze pracy

Wizyta w biurze pracy

Kobieta bez pracy zgłasza się do biura pośrednictwa pracy 🍽️ Zobacz, dlaczego szuka kolejnej pracy!

Czytaj więcej
Gdy pacjent ma ostatnie życzenie

Gdy pacjent ma ostatnie życzenie

Niektórzy pacjenci mają naprawdę nietypowe prośby przed operacją!

Czytaj więcej
Statystyki seksuologii

Statystyki seksuologii

Wykład z humorem i statystykami 😄

Czytaj więcej
Najlepszy wybór na przeszczep

Najlepszy wybór na przeszczep

Nieużywane serce? Pacjent znalazł idealnego dawcę! 😅💼

Czytaj więcej
Dlaczego Pani Kowalska chce rozwodu?

Dlaczego Pani Kowalska chce rozwodu?

Decyzja życia? Staruszka chce rozwodu, a powód... niesamowity! 😄

Czytaj więcej
Niespodziewany prezent od losu

Niespodziewany prezent od losu

Historia o tym, jak szpitalne pomyłki czasem wychodzą na dobre.

Czytaj więcej
W autobusie

W autobusie

Dlaczego mężczyzna nie ustąpił miejsca? Zabawna opowieść o wieczornym powrocie 🕒

Czytaj więcej
Obuwie w wojsku

Obuwie w wojsku

Wojskowe standardy a żołnierska odpowiedź. Zobacz, co się wydarzyło! 😊

Czytaj więcej