Statystyki seksuologii

Trwa wykład prowadzony przez profesora seksuologi, nagle do góry podnosi rękę studentka i pyta:

– Profesorze, co zazwyczaj robią żonaci mężczyźni po odbytym stosunku seksualnym?

Profesor chwilę milczy i odpowiada:

– Według statystyk 10% żonatych mężczyzn idzie coś zjeść lub zapalić papierosa, kolejne 10% odwraca się na drugi bok i po prostu zasypia.

– A pozostałe 80% żonatych mężczyzn co robi? – pyta dalej zaciekawiona studentka.

– No cóż... – drapie się po głowie Profesor – pozostała część ubiera się i wraca do domu.

Zobacz inne dowcipy z tej kategorii

Co przyniósł Jasio?

Zakończenie roku szkolnego. Każde dziecko przyniosło prezent z własnego zakresu możliwości. Pani wiedząc, gdzie pracują rodzice dzieci próbuje zgadnąć, co dostała bez otwierania prezentu. Najpierw prezent daje Ania. Pani wiedząc, że jej rodzice pracują w kwiaciarni, potrząsa pudełkiem i mówi:

– Aniu, czy to są kwiaty?

– Skąd pani wiedziała?

Później prezent daje Waldek. Pani wie, że jego rodzice pracują w sklepie ze słodyczami. Potrząsa pudełkiem i mówi:

– Waldku, czy to są czekoladki?

– Skąd pani wiedziała?

Sytuacja powtarza się kilkanaście razy. Pani zawsze bez problemu zgaduje co dostała. Jako ostatni daje prezent Jasio. Pani wie, że jego rodzice pracują w branży monopolowej. Nim potrząsnęła pudełkiem zauważyła, że z pudełka coś wycieka. Postanowiła to polizać.

– Jasiu, czy to jest szampan?

– Nie...

Pani postanowiła jeszcze raz "skosztować”:

– No to może ajerkoniak?

– Nie...

– Poddaję się, Jasiu. Co to jest? – Świnka morska!

Gdzie ta kolej?

Przychodzi student na egzamin z historii transportu, w terminie zerowym.

Wykładowca zadaje pytanie:

– Proszę podać, ile wyniosła długość linii kolejowych w Polsce?

Student zdziwiony dopytuje:

– A w którym roku Panie Profesorze?

– Wie Pan co, proszę wybrać jakiś rok – odpowiada Profesor

Student chwilę się zastanawia po czym odpowiada:

– Rok 1493, zero kilometrów.

Kiedy odpowiedź jest prosta, ale nie trafna – egzamin z humorem

Na Akademii Medycznej na pierwszym roku trwa sesja egzaminacyjna.

Z sali gdzie trwa egzamin wychodzi smutny student.

Koledzy podchodzą do niego i pytają:

– Zdałeś?

– Nie... – odpowiada zrezygnowany

– Dlaczego? – pytają zdziwieni koledzy

– Bo profesor zadał mi takie głupie pytanie.

– Jakie pytanie? – dopytują.

– Co trzeba mieć, aby zrobić lewatywę?

– I co odpowiedziałeś?

– No jak co..? Pupę.

Gdy teoria spotyka się z absurdem – pytanie studenta

Trwa wykład i pewien wykładowca mówi do studentów:

– Teraz jest czas zadawania pytań.

I pamiętajcie nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.

Po chwili ciszy, jeden ze studentów pyta:

– Co się stanie, jeśli stanę obiema nogami na szynach tramwajowych, a rękoma chwycę się przewodu trakcji.

Czy pojadę jak tramwaj?

Dyrektor interweniuje, ale coś poszło nie tak!

Dyrektor pewnej szkoły podstawowej przechadza się korytarzem.

Z jednej klasy dochodzą głośne wrzaski.

Wchodzi do środka, łapie za rękę najgłośniej wrzeszczącego, wyprasza go na korytarz i stawia w kącie.

Po chwili z klasy wybiegają dwaj chłopcy, którzy pytają:

– Czy możemy już iść do domu?

– A z jakiej racji?

– No, bo skoro nasz nowy nauczyciel geografii stoi w kącie, to chyba lekcji nie będzie, prawda?

Niespodziewana wizyta na komisariacie – co z nauczycielem?

Na komisariat policji wbiegają dwaj zdyszani chłopcy z bardzo powanymi minami.

Jeden krzyczy przez drugiego:

– Panie Władzo! Panie Władzo, Nasz nauczyciel... Nasz nauczyciel...

W końcu jeden z policjantów podchodzi do chłopców uspakaja ich i pyta:

– Co mu jest? Miał wypadek?

– Nie, nie. Panie Władzo, on źle zaparkował!

Miłość na egzaminie – zmiana symboli

Egzamin końcowy z anatomii Profesor zadaje studentce z wydziału lekarskiego pytanie:

– Jaki narząd jest u człowieka symbolem miłości?

– U mężczyzny czy u kobiety? – dopytuje studentka, aby zyskać na czasie.

– Mój Boże, Mój Boże! – wzdycha Profesor i kręci głową dodając:

– Za moich czasów było to po prostu serce.

Nauczycielka w szoku – co robi Kaziu?

Nauczycielka, po latach od skończenia szkoły, spotkała Kazia.

Kazio, jak to Kazio.

Hultaj, nieuk, łobuz i rozrabiaka.

Nauczycielka zawsze uważała, że nic dobrego nigdy z niego nie wyrośnie.

– Kaziu, co u ciebie słychać? Co robisz? Czym się zajmujesz? – Pyta nauczycielka.

– Wykładam chemię...

– Na prawdę...? – Nauczycielka z niedowierzaniem.

– ... w hipermarkecie, tam na rogu.

Może też Ci się spodobać

Jak nie zapraszać na trening

Jak nie zapraszać na trening

Kiedy pytanie o siłownię zmienia się w test na przetrwanie! 😅🏋️

Czytaj więcej
Czekanie opłaciło się

Czekanie opłaciło się

Julia długo czekała, ale w końcu się zjawił! 😉

Czytaj więcej
Rogi kózki i szkolne problemy

Rogi kózki i szkolne problemy

Kiedy Jasiu psoci w szkole, a tata przypomina sobie pewien incydent z kózką... 🤣

Czytaj więcej
Żona pyta, mąż tłumaczy… na swój sposób

Żona pyta, mąż tłumaczy… na swój sposób

Nowy telewizor i zalecenie producenta według męża 😄. Co oznaczają symbole na pudełku?

Czytaj więcej
Jaś zna prawdę 😄

Jaś zna prawdę 😄

Całująca się para i żelkowa tajemnica – Jaś wszystko wie! 😆

Czytaj więcej
Magiczne pranie

Magiczne pranie

Plemię prosi szamana o pomoc w suszy 🌵 Jego metoda zaskoczyła wszystkich!

Czytaj więcej
Dlaczego robotnik woli nosić cement na plecach

Dlaczego robotnik woli nosić cement na plecach

Szef pyta o taczkę – odpowiedź robotnika cię rozbawi 😆

Czytaj więcej
Jeden klient, wielka sprzedaż

Jeden klient, wielka sprzedaż

Jeden klient, jeden haczyk, a sprzedaż jak marzenie! 😄

Czytaj więcej