Początek wakacji.
Jasiu wpada szczęśliwy do domu, po zakończeniu roku.
Ojciec bierze świadectwo:
– I z czego Ty się cieszysz? Przecież nie zdałeś!
– Jeszcze tylko lanie i wreszcie wolne!
Początek wakacji.
Jasiu wpada szczęśliwy do domu, po zakończeniu roku.
Ojciec bierze świadectwo:
– I z czego Ty się cieszysz? Przecież nie zdałeś!
– Jeszcze tylko lanie i wreszcie wolne!
Warszawiak wybrał się na wakacje do Zakopanego:
– Oj nie dobrze, nie dobrze... Widzę, że warunki gorsze, niż było obiecane przez telefon... Łazienka brudna, widok na las, a nie na góry... Ale trudno, dla nas najważniejsze, żeby była cisza, spokój i nie było dzieci!
– O, tak, tak...
Skoro świt gości budzą dzikie ryki i tupot małych górali.
– Ej, co to ma być!? Przecież miało tu nie być żadnych dzieci!
– Wszystko się zgadza. To nie dzieci! To szatany wcielone!
Samolot wystartował. Pasażerowie zmierzają na upragnione wakacje. Po chwili, pasażerowie słyszą głos kapitana w głośnikach:
– Panie i Panowie, mamy piękny dzień, pogoda jest bardzo dobra, niebo bezchmurne. Witam na pokładzie samolotu i życzę przyjemnego logu i... AAAAAAAAaaaaaaa!!!!!...
Po kilku chwilach ciszy, ponownie odzywa się kapitan:
– Panie i Panowie, bardzo przepraszam. Wylałem sobie gorącą kawę na spodnie. Powinniście zobaczyć przód moich spodni.
Pod nosem odzywa się jeden z pasażerów:
– To pewnie nic w porównaniu z tyłem moich...
Turysta przyjechał na wakacje do Międzyzdrojów.
Na progu wita go gospodyni pensjonatu w którym się miał zatrzymać.
– Witamy w Międzyzdrojach. Proszę wchodzić. Pokażę panu pokój. U nas będzie się pan czuł jak w domu!
– Oszalała pani? Ja tu przyjechałem odpocząć!
Pewien baca wybrał się na wakacje na sawannę. Po powrocie spotka się ze swoim kolegą i ten go wypytuje:
– Baco, no opowiadaj co ty ciekawego na tej sawannie widział?
– Kolego mój drogi a wyobraź sobie, że widziałem antylopę.
– Łooo, naprawdę, baco opowiadaj jak wygląda.
– No kolego drogi antylopa jest jak koń, tylko szybciej biega.
– Baco a co jeszcze widziałeś? dopytuje kolega.
– A wyobraź sobie, że zebrę widziałem.
– Wow wow wow, naprawdę, a jak taka zebra wygląda?
– Drogi kolego zebra to jak koń tylko ma biało czarne paski.
– A poza antylopą i zebrą coś jeszcze widziałeś? – dopytuje ciekawski kolega.
– Wyobraź sobie Kolego, że krokodyla widziałem.
– Krokodyla, a jak wyglądał baco jak?
– I widzisz kolego, tutaj jest problem. Do końca nie wiem jak on wyglądał, bo do konia to on w żadnej sposób nie był podobny.
W Kołobrzegu na deptaku apetyczna dziewczyna wchodzi na automatyczną wagę, wrzuca monetę... i z niezadowoleniem ogląda wydrukowany wynik.
Zdejmuje wiatrówkę i pantofle, znowu wrzuca monetę - znów niezadowolona z wyniku.
Zdejmuje bluzkę - wynik ważenia znowu niezadowalający.
Stoi tak niezdecydowana na tej wadze - co by tu jeszcze? Podchodzi przyglądający się temu facet i wręczając jej garść monet, mówi:
- Niech pani kontynuuje - ja stawiam!
Autobus z wycieczką zbliża się do granicy.
- Piwo! Siku! - po raz któryś z rzędu rozweseleni pasażerowie zmuszają kierowcę do zatrzymania.
Po dłuższej chwili, gdy już z powrotem zajęli miejsca w autokarze, kierowca pyta głośno:
- Czy kogoś wam nie brakuje?
Cisza. Po przekroczeniu granicy do kierowcy podchodzi mężczyzna i lekko bełkocząc mówi:
- Nie ma mojej żony...
- No przecież - wścieka się kierowca - przed odjazdem pytałem czy kogoś wam nie brakuje!
Na to facet:
- Mi jej nie brakuje, tylko mówię, że jej nie ma...
Do banku wchodzi długonoga blondynka, podchodzi do okienka z napisem "KREDYTY” i mówi do pracownika:
– Potrzebowałabym pożyczki w wysokości 6000 zł na wakacje.
Wylatuję na dwa tygodnie.
Kredyt wystarczy aby był na dwa tygodnie.
Urzędnik prosi ją o przedstawienie jakiegoś zabezpieczenia pod pożyczkę.
– Oczywiście możemy udzielić takiego kredytu, pod warunkiem, że otrzymam od Pani zabezpieczenie pod tą pożyczkę.
Blondynka uśmiecha się, wyjmuje kluczyki od swojego samochodu – Lamborghini stojącego przed bankiem i przekazuje je pracownikowi banku.
Pracownik sprawdza czy kobieta na pewno jest właścicielem samochodu.
Po krótkiej chwili, bank zgadza się na przyjęcie samochodu pod zastaw i blondynka otrzymuje pożyczkę.
Pracownik banku odprowadza samochód do podziemnego garażu w banku.
Mijają dwa tygodnie, blondynka wraca z wakacji, udaje się do banku aby oddać dług.
Przekazuje w gotówce pracownikowi banku 6000 zł plus 120 zł odsetek.
Pracownik banku pyta:
– Czy mogę Panią o coś zapytać?
– Słucham? – uśmiecha się blondynka, oczekując na pytanie.
– Jest Pani multimilionerką, zastanawiam się dlaczego przyszła Pani po kredyt i zawracała sobie głowę tymi wszystkimi formalnościami?
– A gdzie znalazłabym w Krakowie parking strzeżony dla Lamborghini na 2 tygodnie za 120 złotych? – dopytuje blondynka.
Wrzesień, okres wakacyjny się zakończył.
W galerii handlowej w kolejce do punktu bankowego spotykają się dwaj przyjaciele.
eden pyta drugiego:
– Byłeś gdzieś na wakacjach?
– A w górach ale ci powiem, że nic szczególnego – odpowiada przyjaciel. Po chwili dopytuje:
– A ty gdzie byłeś?
– W Norwegii – odpowiada pierwszy
– Wow, super i co tam widziałeś, jesteś zadowolony?
– Oj bardzo bardzo, widziałem pingwiny, niedźwiedzie polarne itp. – dopowiada dumnie pierwszy.
– A fiordy widziałeś? – dopytuje drugi przyjaciel.
Przyjaciel uśmiecha się i odpowiada:
– Słuchaj przyjacielu, fiordy to mi z ręki jadły.
Dwie perspektywy na ten sam wieczór: ona w bajce, on w koszmarze! 😅🔥
Czytaj więcejTen młody kierowca ma sposób na pierwszeństwo, który zszokuje nawet najbardziej doświadczonych instruktorów! 😱🚦
Czytaj więcejPoznaj genialną strategię, która zrewolucjonizuje Twój dzień pracy - sprawdź, jak ten pracownik osiąga niezwykłe wyniki! 😂🏆
Czytaj więcejPacjent skarży się na bezsenność. Lekarz próbuje znaleźć rozwiązanie. 😊
Czytaj więcejKsiądz pełen zapału, Jasiu pełen wątpliwości – kto wygra tę rozmowę? 🤣📖
Czytaj więcejMąż twierdzi, że nie był pijany, ale żona przypomina zabawną scenę z łazienki! 😂
Czytaj więcejDługonoga blondynka potrzebuje pożyczki na wakacje i ma wyjątkowy pomysł na zabezpieczenie 🏦
Czytaj więcej