Firmowe ubrania

Pewien pracodawca postanowił wprowadzić zasadę, aby wszystkie jego pracownice nosiły firmowe marynarki.

Postanowił więc zakupić firmowe ubrania, ale żeby to zrobić, musiał zatrudnić krawca i zebrać od swoich pracownic wymiary.

Jednak, aby nie krępować ich zbytnio, wyznaczył jedną z nich – blondynkę – aby zebrała dane od wszystkich i przedstawiła mu je w zbiorczej tabeli, bez wyszczególniania konkretnych osób.

Po pewnym czasie pracownica przyniosła mu wyniki swojej pracy.

Pracodawca spojrzał na tabelę, przejrzał ją, patrzy i niedowierza, więc dopytuje:

– Co to, do diabła, ma być: łączny obwód w pasie 15 metrów 12 centymetrów?!

Zobacz inne dowcipy z tej kategorii

Czysta robota bez przyszłośc

Bezrobotna dziewczyna rejestruje się w urzędzie pracy.

Urzędniczka pyta:

– Przez ostatni miesiąc gdzie pani pracowała?

– W barze.

– Na jakim stanowisku?

– Pomywaczki. Wydawałam do kuchni czyste talerze i sztućce.

– A dlaczego po miesiącu porzuciła pani to miejsce?

– Bo po miesiącu nie było już w magazynie ani czystych talerzy, ani czystych sztućców.

Odpowiedzialność na najwyższym poziomie

Rozmowa o pracę:

- Na tym stanowisku potrzebujemy odpowiedzialnej osoby.

- To ja się nadaję. W poprzedniej pracy gdy się coś stało zawsze mnie wołali i mówili, że to ja jestem odpowiedzialna...

Pracownik roku odkrywa sekret

Pracownik przychodzi do szefa i mówi:

– Szefie, mam świetny pomysł! Może byśmy wprowadzili czterodniowy tydzień pracy?

Szef z uśmiechem pyta:

– Czterodniowy tydzień? A co zamierzasz robić w piątek?

Pracownik z entuzjazmem:

– W piątek bym odpoczywał po ciężkim tygodniu pracy!

Szef uśmiecha się i pyta:

– A co z sobotą?

Pracownik:

– W sobotę zbierałbym siły na kolejny tydzień!

Szef ironicznie:

– A co z niedzielą?

Pracownik:

– No przecież w niedzielę muszę psychicznie przygotować się do powrotu do pracy w poniedziałek!

Mistrzowski Plan na Produktywność w Pracy

Dwóch kolegów rozmawia w pracy podczas przerwy na kawę. Jeden pyta:

– Jak ci idzie z nowymi obowiązkami?

Drugi wzdycha:

– Mam tyle pracy, że nie wiem, od czego zacząć.

Pierwszy na to:

– A co robisz w takiej sytuacji?

Drugi odpowiada z uśmiechem:

– Zawsze zaczynam od najważniejszego... od kawy! Potem jak już wypiję kawę, to muszę chwilę odpocząć, a zanim się obejrzę, to już czas kończyć dzień!

Pierwszy kolega:

– To rzeczywiście przemyślana strategia!

Punktualność po godzinach

Szef w firmie zwraca się do pracownika:

– Dlaczego znowu się spóźniłeś do pracy?

Pracownik odpowiada:

– Bo zaspałem.

Szef oburzony:

– I to jest twoje wytłumaczenie?

Pracownik z uśmiechem mówi:

– Szefie, gdybym miał inny powód, powiedziałbym coś bardziej kreatywnego.

Szef patrzy na niego z niedowierzaniem:

– A może po prostu zaczniesz przychodzić na czas?

Pracownik z westchnieniem:

– Szefie, próbowałem, ale zegarek i ja mamy inne podejście do punktualności!

Od dyrektora do robotnika – różnice w wydatkach

Prezes wielkiej firmy produkcyjnej pyta się swoich pracowników co kupili sobie za roczną pensję.

Zaczepia dyrektora:

– No i jak tam, dyrektorze? Co pan sobie kupił za roczną pensję?

– Nowiutkie BMW.

– A resztę?

– Ulokowałem na koncie w najlepszym banku niemieckim.

Podchodzi do kierownika:

– I jak u pana, kierowniku? Na co pan wydał pensję?

– A kupiłem używanego Fiata 125p.

– A resztę?

– Wrzuciłem na książeczkę oszczędnościową.

Podchodzi wreszcie do robotnika:

– Co pan sobie kupił za pensję?

– Bambosze.

– A resztę?

– Babcia dołożyła.

Zobacz, jak uczą się prawdziwi fachowcy

Stary hydraulik z dużym doświadczeniem postanowił wziąć praktykanta na robotę.

Pojechali do gospodarstwa domowego w którym wybiło szambo.

Hydraulik bierze się za robotę i nurkuje w szambie, po dwóch minutach wypływa i mówi do praktykanta:

– Podaj klucz płaski piątkę!

Praktykant szybko podaje klucz i obserwuje.

Hydraulik nurkuje na kolejne dwie minuty, wypływa i mówi:

– Podaj klucz płaski trójkę!

Praktykant znowu szybko podaje klucz obserwuje i zastanawia się jak hydraulik daje radę.

Hydraulik znowu nurkuje, w pewnym momencie zabulgotało, całe szambo jakby spłynęło z powrotem, a hydraulik wyszedł z rowu cały brudny i mówi do praktykanta:

No, obserwuj, obserwuj i ucz się, bo całe życie będziesz tylko podawał klucze.

Kto ma najpotężniejszą mamę?

Troje przedszkolaków przechwala się, którego z nich mama ma większą władzę i wiedzę w pracy.

– Moja mama jest historykiem w IPN, ona to ma wiedzę i władzę – mówi pierwszy!

– Tylko historykiem? Moja mama obsługuje niszczarkę w IPN – dumnie odpowiada drugi.

Trzeci przedszkolak wzdycha głęboko i mówi:

– To jeszcze nic... a wiecie, że moja obsługuje tam ksero?

Może też Ci się spodobać

Świąteczna niespodzianka

Świąteczna niespodzianka

😂 Żona szuka prezentu, a mąż... ma zupełnie inny pomysł na niespodziankę!

Czytaj więcej
Motor kontra smażalnia

Motor kontra smażalnia

Motor Janka i olejowa niespodzianka 😊

Czytaj więcej
Rowerem do Afryki

Rowerem do Afryki

Kiedy próba pomocy w zadaniu domowym kończy się odkryciem, że Afryka jest bliżej niż myślisz 🗺️🤔😆

Czytaj więcej
Pojedynek gentlemanów, czyli gdy etykieta idzie w las

Pojedynek gentlemanów, czyli gdy etykieta idzie w las

Gdy arystokracja bierze się za bary, nawet ogrodowe narzędzia stają się groźne!

Czytaj więcej
Góralska nawigacja

Góralska nawigacja

Droga z bacą do Zakopanego – zobacz, jak to się kończy! 😉

Czytaj więcej
Marzenie o kosmosie Janka

Marzenie o kosmosie Janka

Jan Nowak marzył o walce z kosmitami. Zobacz, gdzie przydzielił go sierżant! 😊

Czytaj więcej
Pacjentka kontra nadgorliwy chirurg

Pacjentka kontra nadgorliwy chirurg

Przeczytajcie, jak jedno spojrzenie lekarza może uleczyć najcięższe dolegliwości!

Czytaj więcej
Tajemnica znikającego sera

Tajemnica znikającego sera

Zajączek kupuje ser codziennie przez tydzień 🧀 Zobacz, po co mu tyle sera!

Czytaj więcej