Jasiu - matematyczny wirtuoz

Nauczycielka na lekcji pyta:

– Jasiu, ile to jest 2+2?

Jasiu zaczyna liczyć na palcach i odpowiada:

– Cztery, proszę pani!

Nauczycielka zadowolona mówi:

– Dobrze, Jasiu. A ile to będzie 5+5?

Jasiu liczy i odpowiada:

– Dziesięć!

Nauczycielka zachwycona:

– Brawo, Jasiu! A teraz trudniejsze: ile to będzie 4+4+4?

Jasiu myśli chwilę i mówi:

– Proszę pani, my mieliśmy matematykę, a to już jest muzyka – to przecież rytm na trzy cztery!

Zobacz inne dowcipy z tej kategorii

Rogi kózki i szkolne problemy

Jasiu na lekcji strzelił z torebki po cukrze w wyniku czego nauczycielka wystraszyła się i zemdlała. Wezwano dyrektora i po ocuceniu nauczycielki Jasiu usłyszał:

– Jutro do szkoły przyjdziesz z ojcem.

Nazajutrz Jasiu i jego ojciec rozmawiają z nauczycielką.

– Pana syn zachował się wczoraj skandalicznie, strzelił z torebki po cukrze, tak się wystraszyłam, że zemdlałam.

– Pani to jeszcze nic! Kiedyś oporządzam spokojnie kózkę za oborą, a ten szczeniak, jak nie wystrzeli z worka po cemencie, to mi w rękach tylko rogi zostały.

Zagadki na wesoło

Pani w szkole zarządziła zabawę w zagadki. Pierwsza zgłasza się Małgosia:

– Co to jest: je trawę, daje mleko, a w środku ma literkę "r”?

– To krowa Małgosiu, ale podoba mi się tok Twojego rozumowania.

Następny jest Jaś:

– Co to jest: długie, często się napręża, a w środku ma literkę "u”?

Pani się zarumieniła:

– Jasiu! Natychmiast wyjdź z klasy!

Jaś posłusznie wstaje, wychodzi. W drzwiach zatrzymuje się i rzuca:

– To jest łuk, proszę Pani, ale podoba mi się tok Pani rozumowania.

Krzywe nogi w poetyckiej oprawie

Jasio idzie z mamą do sklepu. Przed sklepem widzi pijaka z krzywymi nogami. I głośno mówi do mamy:

– Mamo, ale ten pan ma krzywe nogi!

– Jasiu, ale tak nie wolno! Możesz tego pana obrazić!

Następnego dnia Jasio znowu idzie z mamą do sklepu, widzi tego samego faceta z krzywymi nogami i głośno mówi:

– Ale ten pan ma krzywe nogi!

Wtedy mama już straciła cierpliwość i mówi do Jasia:

– Jasiu, ile mam ci powtarzać, że tak nie wolno! Za karę będziesz siedzieć w domu i nie wyjdziesz dopóki nie przeczytasz Pana Tadeusza.

Po trzech miesiącach Jasio znowu idzie z mamą do sklepu i widząc faceta z krzywymi nogami mówi:

– Cóż to za moda nastała w tych czasach, by swoje klejnoty nosić w nawiasach.

Syn na dachu, ojciec w szoku

Facet ogląda mecz, nagle obraz mu się rozjechał. Pewnie znowu ptaki na antenie usiadły – myśli i wychodzi na dach. A tam syn jego jedyny, Jasio, fajkę pali.

– Co ty robisz smarkaczu, co ty sobie myślisz?

– Tato patrz – odpowiada spokojnym głosem syn i wskazuje głową przed siebie.

Ojciec patrzy i widzi piękny zachód słońca, całe miasto spowite czerwienią...

– Kontemplujesz sobie piękno przyrody, a fajka pomaga ci wpaść w stan melancholii, tak?

– Nie tato, nie o to chodzi – odpowiada Jasio, a ponieważ złapał ostatniego macha wraca do domu. Więcej o tym nie rozmawiali... aż do następnego dnia. Ojciec wychodzi na dach o tej samej porze i bez zdziwienia znów widzi jak jego syn ćmi.

– Słuchaj nie podoba mi się, że...

– Ale tato, patrz! Facet patrzy i widzi tłum ludzi wracających z pracy, każdy się gdzieś śpieszy, każdy gdzieś biegnie.

– Palisz, bo czujesz się wolny i niezależny, a to podkreśla ten nastrój, tak?

– Nie tato, nie o to chodzi.

– To o co chodzi?!

– Patrz, jakie fajne kółka puszczam!

Jasiowy komplement dla cioci

Jaś wita ciocię, która przyjechała w odwiedziny:

- Dzień, dobry ciociu! Ale się tata ucieszy! Woła radośnie.

- A to dlaczego, kochanie?

- Bo przed chwilą powiedział, że tylko ciebie brakuje nam do szczęścia.

Jasiowy powód do śmiechu

Jasio wraca do domu i szlocha rozpaczliwie.

- Co się stało?! - pyta mama.

- Łowiliśmy z tatą ryby i trafiła mu się naprawdę wielka sztuka, ale kiedy zaczął ją wyciągać, to się zerwała i uciekła.

- Daj spokój, Jasiu. To nie jest powód do płaczu! Powinieneś się raczej śmiać z tego.

- I tak właśnie zrobiłem, mamusiu...

Rodzinne dziedzictwo Jasia

- Jaki śliczny z ciebie chłopiec! - wykrzykuje ciocia.

- Nosek masz po mamusi, oczy po tatusiu, usta po babci... - kontynuuje

- Spodnie po bracie i buty po siostrze! - dodaje Jasiu.

Jasio i pocztowa zagadka

Jasio szepcze tacie na ucho:

- Jak dasz mi dziesięć złotych, to powiem ci, co mówi mamie taki pan w mundurze, który przychodzi tu co rano.

Ojciec wyjmuje 10 zł i daje synowi.

- I co, Jasiu? Co mówi?

- Mówi: "Dzień dobry! Poczta dla Pani".

Może też Ci się spodobać

Poślubne przygody w mroku

Poślubne przygody w mroku

Podróż poślubna, ciemny tunel i... niespodzianka! 😂💍

Czytaj więcej
Jasiu kontra Prehistoria Internetu

Jasiu kontra Prehistoria Internetu

Mały filozof w szkolnej ławce stawia czoła największej zagadce wszech czasów! 🕵️‍♂️😂

Czytaj więcej
Jak najlepiej przygotować się do egzaminu

Jak najlepiej przygotować się do egzaminu

Student pyta kolegę, co powtarzał przed egzaminem 📚 Zobacz, co odpowiedział!

Czytaj więcej
Rybka spełniająca marzenia

Rybka spełniająca marzenia

Zimowy dzień, złota rybka i trzy życzenia 🧞‍♀️ Zobacz, jak Janek spełnił swoje marzenia!

Czytaj więcej
Kosmiczna wpadka z krową

Kosmiczna wpadka z krową

Mleko od krowy? Nie tym razem – kosmici dostali placka i przekonali się, że ich metoda nie działa! 😄

Czytaj więcej
Wieczorne perypetie

Wieczorne perypetie

Dlaczego Karolek nie umył ząbków? Odpowiedź cię rozbawi 😅

Czytaj więcej
Angielski na fotelu, czyli jak nie dogadać się z dentystą

Angielski na fotelu, czyli jak nie dogadać się z dentystą

Kto by pomyślał, że lekcje języka obcego przydadzą się w gabinecie stomatologicznym?

Czytaj więcej
Krzyżówka w tramwaju

Krzyżówka w tramwaju

Jakie pytanie usłyszał doktor w tramwaju? 😂

Czytaj więcej