Dlaczego wszyscy się jej boją?

Przyszła kura do wielkiego bossa mafii

Dona Corleone i mówi:

– Chcę do mafii.

A Don jej na to:

– Nie ma żadnej mafii.

To poszła kura do doradcy Dona, Consiliera Pietro i mówi:

– Chce do mafii.

A ten jej na to:

– Nie ma żadnej mafii.

Wtedy poszła kura do kapitana mafii, Długiego Joego i mówi:

– Chcę do mafii.

A Długi Joe na to:

– Nie ma żadnej mafii.

Wkurzyła sie kura i wróciła do kurnika. Otoczyły ją koleżanki i pytają:

– Jak tam było? Wstąpiłaś do mafii? Wzięli cię?

Na wszystkie pytania kura odpowiadała:

– Nie ma żadnej mafii.

I wtedy kury zrozumiały.

I zaczęły się jej bać...

Zobacz inne dowcipy z tej kategorii

Kolory i granice cierpliwości

Zespół naukowców badał kameleona. Postawili zatem zwierzę na czerwonym

kawałku materiału - w mgnieniu oka kameleon stał się czerwony.

Następnie, naukowcy postawili kameleona na żółtym kawałku materiału - kameleon stał się żółty. Podobne testy przeprowadzono dla materiałów o różnych kolorach - zielonym, niebieskim, brązowym. Na koniec eksperymentu naukowcy rozsypali kolorowe konfetti i postawili na nim kameleona. Ku zdziwieniu naukowców kameleon westchnął ciężko, odwrócił łeb w ich stronę i powiedział:

- Weźcie wy się wszyscy odczepcie?

Żyrafa i trudne sprawy

Żyrafa chwali się zajączkowi swoją długą szyją:

-Jak piję zimną wodę w upały, to takie wspaniałe uczucie jak centymetr po centymetrze woda delikatnie studzi moją szyję,

- Jak zrywam pyszne listki z drzewa i je połykam, to takie wspaniałe uczucie jak centymetr po centymetrze przechodzą przez moją szyję.

Zając pyta:

- A rzygałaś już kiedyś?

Papuga w kościele

Pewna babcia postanowiła kupić sobie jakiegoś zwierzaczka, żeby nie czuć się samotna.

Jednak w zoologicznym zastrzegła, że zwierzaczek nie może być kłopotliwy. Facet w zoologicznym zaproponował papugę, gdyż będzie ona na pewno wspaniałą towarzyszką. Jednak babcia zapytała jeszcze czy nie było by problemu z zabieraniem jej do kościoła? Facet odpowiedział, że nie powinno być problemów:

– Wystarczy posadzić sobie papugę na ramieniu i ona spokojnie będzie sobie siedzieć i czekać.

Tak więc babcia zakupiła papugę, była bardzo zadowolona z towarzyszki, a gdy przyszła niedziela posadziła ją sobie na ramieniu i poszła do kościoła. Gdy usiadła w ławce papuga zaczęła się rozglądać, ale była spokojna. Jednak gdy msza się zaczęła papuga głośno zaskrzeczała:

– Cholera... Ale tu zimno.

Babcia zawstydzona uciekła z kościoła i przez cały tydzień tłumaczyła papudze, że tak nie można. Papuga sprawiała wrażenie zawstydzonej więc babcia następnej niedzieli znów zabrała ją do kościoła i znów na początku była grzeczna, aż do momentu gdy msza się zaczęła i ptak znów zaczął skrzeczeć:

– Cholera... Ale tu zimno.

Babcia znów zawstydzona uciekła z kościoła, jednak tym razem poszła do zoologicznego poskarżyć się na ptaka. Powiedziała facetowi, że papuga zachowuje się niegrzecznie w kościele i nie wie co z nią zrobić. Facet powiedział, że jest na to rada.

– Gdy papuga znów zacznie być niegrzeczna, trzeba złapać ją za pazury i zakręcić kilka razy w powietrzu.

Babcia zapytała czy to działa, a sprzedawca zagwarantował powodzenie operacji. Tak więc kobieta zabrała ptaka i zadowolona poszła do domu. Gdy nadeszła niedziela babcia znów usiadła z papugą w ławce i znów gdy zaczęła się msza papuga zaskrzeczała:

– Cholera... Ale tu zimno.

Natychmiast babcia złapała ptaka za pazury i kilka razy zakręciła nią w powietrzu i postawiła znów na swoim ramieniu. Papuga zszokowana potrząsnęła chwilkę głową i zaskrzeczała:

– I jeszcze jakieś ku*wa huragany...

Niedźwiedź szuka zaczepki

Zły niedźwiedź chodził po lesie i tylko czekał, aby komuś przyłożyć. Zobaczył zajączka:

– Ty, zając, czemu chodzisz bez czapki?

I łup go!

Idzie dalej, zobaczył wilka.

– Wiesz co, mam ochotę komuś przyłożyć...

– No to idziemy do zająca...

– Ale już dostał, głupio jakoś...

– Pretekst zawsze się znajdzie. Poprosisz go o papierosa. Jak da z filtrem, to powiesz, że chciałeś bez filtra. Jak da bez filtra, to powiesz, że chciałeś z filtrem.

Poszli do zajączka.

– Cześć zajączku, poczęstuj mnie papierosem.

– Chcesz z filtrem czy bez filtra?

– Zając, ty znowu bez czapki chodzisz...

Żółw w pośpiechu

Przychodzi żółw do sklepu i mówi:

– Proszę szklankę wody!

– Proszę.

Następnego dnia przychodzi żółw do sklepu i mówi:

– Proszę szklankę wody.

– Proszę!

Niedźwiedź taki zaciekawiony i pomyślał, że zapyta się go po co mu ciągle ta szklanka wody.

Na następny dzień przychodzi żółw do sklepu i mówi:

– Poproszę szklankę wody

– Co ty tak po szklankę wody przychodzisz?

– Nie ma czasu na dyskusje. My tu gadu, gadu a tam las się pali!

Skuteczny środek antykoncepcyjny, który zawsze działa

Rozmawiają dwie przyjaciółki przy kawie i jedna z nich mówi do drugiej:

– Wiesz, razem z mężem wynaleźliśmy wspaniały środek antykoncepcyjny. Działa w stu procentach!

– No co Ty? No mów jaki? Mów, mów kochana!

– Przed każdym pójściem do łóżka, spędzamy wieczór z naszymi kochanymi dzieciakami.

Jak rozpoznać niedźwiedzia? Prosta instrukcja

Aby rozpoznać jaki to gatunek niedźwiedzia, należy podejść do niego i kopnąć go w tyłek.

I teraz, jeśli:

– Uciekamy, jednak niedźwiedź nas nie goni – to mamy do czynienia z misiem pluszowym.

– Uciekamy, wchodzimy na drzewo, a niedźwiedź jest tuż za nami – jest to niedźwiedź brunatny.

– Uciekamy, wchodzimy na drzewo, zaś niedźwiedź zaczyna nim trząść tak abyśmy spadli – jest to grizzly.

– Uciekamy, wchodzimy na drzewo, niedźwiedź za nami, po drodze zjadając liście – jest to miś koala.

– Uciekamy, ale nigdzie nie ma drzew – wówczas mamy do czynienia z niedźwiedziem polarnym.

– Niedźwiedź zaczyna płakać – Jest to miś Kolargol.

Kto przechytrzył Lwa?

Lew postanowił zrobić listę zwierząt, które zje.

Zwierzęta lekko przestraszone postanowił upewnić się czy są na liście.

Pierwsza na odwagę zebrała się Sarenka:

– Lwie a czy ja jestem na twojej liście?

– Przykro mi niestety jesteś – odpowiedział Lew

Na to Sarenka drżącym głosem:

– Lwie czy mogę prosić abyś dał mi jeszcze jeden dzień życia chce się z rodziną pożegnać.

– OK nie ma sprawy – odrzekł Lew

Następnego dnia Lew zjada Sarenkę.

Drugi odważny to Lis:

– Lwie czy ja jestem na liście?

– No niestety jesteś – odpowiada Lew.

A czy dasz mi jeden dzień żebym pożegnał się z rodziną? – pyta przestraszony Lis.

– Proszę bardzo – odpowiada Lew

Następnego dnia Lew zgodnie z obietnicą zjada Lisa.

Na następny dzień przychodzi do Lwa Króliczek.

– Lwie przepraszam a czy ja jestem na liście?

– Jesteś, jesteś Króliczku – odpowiada Lew

– A czy mogę mieć prośbę, mógłbyś mnie wykreślić z tej listy?

– Spoko, nie ma sprawy – odpowiada Lew.

Może też Ci się spodobać

Tata pilnuje 😄

Tata pilnuje 😄

Randka przerwana przez tatę – co zrobiła Zośka? 🤭

Czytaj więcej
Budowa i zysk sklepu

Budowa i zysk sklepu

Budowa domu i niespodziewany zysk dla sklepu 😅

Czytaj więcej
Dlaczego robotnicy mają się postarać

Dlaczego robotnicy mają się postarać

Brygadzista i robotnicy – budujemy dla siebie 😊

Czytaj więcej
Mąż, żona i nadchodzący hydraulik

Mąż, żona i nadchodzący hydraulik

Sobotnie popołudnie i zaskakująca prośba męża 🛠️ Zabawna opowieść!

Czytaj więcej
Uspokojenie z efektem

Uspokojenie z efektem

Spokojny, ale... osrany – mąż podsumowuje dzień pełen emocji! 😂

Czytaj więcej
Poranek pełen wrażeń

Poranek pełen wrażeń

Gdy poranna pobudka przychodzi z hukiem 🤭

Czytaj więcej
Trafna wróżba

Trafna wróżba

Jasnowidz sugeruje plan bankierowi, a reakcja jest niespodziewana 😂 Zabawna opowieść!

Czytaj więcej
Zaskoczenie na egzaminie

Zaskoczenie na egzaminie

Kiedy ściągasz od kogoś... kto prowadzi egzamin! 😂📚

Czytaj więcej