Jak nie denerwować się

Do przychodni do lekarza rodzinnego przychodzi Zdzisiek, narzekając na złe samopoczucie.

Lekarz dokładnie zbadał Zdziśka i mówi:

– Proszę nie pić, nie palić, no i oczywiście nie denerwować się.

Zdzisiek bez słowa wstaje i kieruje się do drzwi wyjściowych.

– Dlaczego pan wychodzi? – pyta zdziwiony lekarz.

– Żeby się nie denerwować – odpowiada Zdzisiek.

Zobacz inne dowcipy z tej kategorii

Trojaczki pod lupą

W pewnej rodzinie urodziły się trojaczki.

Do domu przyszło wielu znajomych, aby zobaczyć ten cud natury. Wszyscy oglądali uśmiechali się jak to przy takiej okazji.

Tylko jeden z gości, kynolog, oglądał noworodki szczególnie dokładnie, przyglądał się im z wielką uwagą. Po dobrej chwili skończył oglądać, zdjął okulary i pewnym głosem pokazując jedno z dzieci rzekł do szczęśliwego ojca:

– Ja bym zostawił tego.

Obustronna asekuracja

Dentysta schyla się właśnie nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie,gdy nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:

- Czy mi się tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich jądrach??

Pacjent spokojnym głosem:

- To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy sobie ból zadawali... Prawda Panie Doktorze?

Lekarz na specjalne zlecenie

Przychodzi facet do przychodni.

Stanął w kolejce do rejestracji. Po kilku godzinach kiedy przyszła jego kolej recepcjonistka się pyta do jakiego lekarza chciałby być skierowany.

– Ja poproszę do kogoś od uszu i od oczu.

– Proszę Pana nie ma lekarzy takiej profesji. Do kogo mam Pana skierować?

– Ale ja proszę do takiego od oczu i od uszu!

– Proszę Pana jest albo od oczu okulista albo od uszu laryngolog. Więc do kogo?

– Ale on musi być od oczu i uszu jednocześnie!

– No dobrze, a jakbym takiego znalazła to co by mu Pan powiedział? W czym można Panu pomóc?

– Mam ostatnio taki problem... Co innego słyszę, a co innego widzę..

Pierwszy pacjent i niespodzianka

Lekarz otworzył właśnie nowy gabinet i czeka na swojego pierwszego pacjenta. Nagle słychać pukanie do drzwi, po chwili wchodzi jakiś facet. Pielęgniarka długo tłumaczy mu, że trzeba cierpliwie poczekać, bo pan doktor cały czas ma mnóstwo pacjentów. W końcu lekarz każe wprowadzić faceta, ale by zrobić na nim wrażenie podnosi słuchawkę telefoniczną i zaczyna fantazjować:

– Nie, naprawdę nie mogę przyjąć pańskiego pacjenta. Jestem bardzo zapracowany. No, może za miesiąc... Dobrze, proszę jeszcze zadzwonić.

Odkłada słuchawkę i udając że dopiero w tej chwili zauważył faceta, pyta:

– Co pana tu sprowadza?

– Jestem z telekomunikacji, przyszedłem podłączyć telefon.

Pan Tadek i cukrowe truskawki

Rzecz dzieje się w szpitalu psychiatrycznym. Od wielu lat przebywa tam pan Tadek. Pan Tadek nie odezwał się do nikogo przez ten okres i generalnie zajmuje się patrzeniem w okno. Pewnego letniego popołudnia za oknem pojawia się ogrodnik, który nawozi grządki z truskawkami. Po godzinie wpatrywania się w ogrodnika pan Tadek pomalutku wstaje i rusza w stronę okna, otwiera je powoli,patrzy na ogrodnika, patrzy na truskawki i wypowiada zdanie:

– A co pan robi?

konsternacja. Wszyscy pacjenci i personel zupełnie zszokowani – pan Tadek się odezwał! Ogrodnik odpowiada:

– Ja, panie Tadku, nawożę truskawki.

Pan Tadek myśli i w końcu:

– Co ?

Ogrodnik:

– No... posypuję je nawozem.

Pan Tadek po namyśle:

– Co?

Ogrodnik:

– No, posypuję truskawki gównem, żeby były lepsze.

Pan Tadek myśli:

– Aha....

Pan Tadek zamyka pomału okno i zamyślony wraca na miejsce. Siada i myśli. Po pół godzinie wstaje, podchodzi do okna, otwiera je i mówi:

– Wie pan co? Ja truskawki posypuję cukrem, żeby były lepsze, ale ja to podobno poj^#$ny jestem...

Gdy pacjent ma ostatnie życzenie

Szpital. Operacja.

– Doktorze kochany, mam prośbę.

– Proszę się nie martwić, leży pan już na stole, a ja operuję od 10 lat.

– Rozumiem, panie doktorze, ale jednak zdecydowanie proszę, żeby...

– Cicho!

– Ale jednak...

– Niech pan zamilknie, albo każę dać panu zastrzyk usypiający!

– Dzięki Bogu... O to właśnie mi chodziło...

Potworna kuracja

Pacjentowi zdawało się, że pod jego łóżkiem siedzą potwory. Po wielu seansach niezadowolony z braku poprawy zrezygnował ze swojego terapeuty.

Po pewnym czasie spotykają się na ulicy:

– Nawet pan nie wie, jak świetnie się czuję. Poszedłem do innego lekarza i on mnie wyleczył w ciągu jednej sesji- A jak on to zrobił?

– Kazał mi obciąć nogi od łóżka.

Niespodziewany prezent od losu

Pielęgniarka wchodzi do gabinetu lekarskiego i mówi:

– Dzwoni Kowalska. Żona tego Kowalskiego, którego dziś odwieźliśmy do domu.

Po zdjęciu bandaży z głowy okazało się, że to nie jej mąż!

– Jest bardzo zdenerwowana?

– Przeciwnie, bardzo nam dziękuje!

Może też Ci się spodobać

Geniusz biologiczny czy mistrz ściągania?

Geniusz biologiczny czy mistrz ściągania?

Jasiu zaskakuje nauczycielkę swoją "naukową" teorią, która rozśmiesza całą klasę! 😂🎒

Czytaj więcej
Baca w akcji

Baca w akcji

Baca miesza kijem w szambie, ale to, co tam znajdzie, zaskoczy cię! 🤣💩

Czytaj więcej
Mąż i żona – waga kontra rzeczywistość

Mąż i żona – waga kontra rzeczywistość

Żona cieszy się z wagi, a mąż? Zobacz, co odpowiedział 😉

Czytaj więcej
Zaskakująca misja

Zaskakująca misja

Mąż szuka krokodyla dla żony. Jego opowieść z Egiptu Cię rozbawi! 😊

Czytaj więcej
Mama mistrzyni hamulca ręcznego

Mama mistrzyni hamulca ręcznego

Tata uczy zasad, a mama pokazuje, że dla niej to żaden problem! Sprawdź, jak to zrobiła! 😅

Czytaj więcej
Wigilia, puste miejsce i zaskoczony wędrowiec

Wigilia, puste miejsce i zaskoczony wędrowiec

Tradycja to tradycja – nawet w Wigilię! Zabawna historia z pustym miejscem 😄

Czytaj więcej
Kreatywność kontrolowana

Kreatywność kontrolowana

Bilet bez kasowania, dowodu brak... ale jest pomysł na zdjęcie! 😂📸

Czytaj więcej
Kiedy każdy ma inny plan

Kiedy każdy ma inny plan

Jak różne pokolenia radzą sobie na bezludnej wyspie? Zobacz sam! 😆

Czytaj więcej