Kryzysowe noce

Dwaj pracownicy banku wymieniają się doświadczeniami dotyczącymi kryzysu finansowego:

– Ostatnio mam straszne problemy ze snem przez te wszystkie turbulencje na rynkach. Całe noce się przewracam i nie mogę zasnąć. Stresuję się.

– A ja? Śpię jak małe dziecko...

– Serio? Jak to robisz?

– Ano tak, że przez całą noc płaczę... A jak już mi się udaje zasnąć to o świcie robię w pieluchę...

Zobacz inne dowcipy z tej kategorii

PIN w tarapatach

Do oddziału banku w trakcie remontu wchodzi zdenerwowany klient i od drzwi już krzyczy na dysponenta:

– Co to jest, co to ma znaczyć?!

Pracownik banku nie wie co jest grane, jednak grzecznie podpytuje:

– W czym mogę pomóc?

– Co to za remonty i malowanie? Po jaką cholerę pomalowano cały budynek?

Pracownik:

– Dzięki temu nasza placówka wygląda ładniej, schludniej, aby nasi klienci czuli się lepiej.

Klient:

– Może i tak, tylko tam przy bankomacie miałem zapisany na ścianie numer PIN i za cholerę nie mogę teraz wypłacić!

Nocne rozterki bankowców

W banku dwaj pracownicy poszli na przerwę.

Usiedli przy kawie i zaczęli rozmawiać, o kryzysie w kraju, o sytuacji z kredytami.

Jeden mówi do drugiego:

– Wiesz co, przez ten kryzys gospodarczy, wysokie stopy procentowe to w nocy nie mogę spać. Kręcę się całą noc, myślę, tłumaczę sobie, że to minie, ale z nerw i tak nie mogę zasnąć. Całe noce próbuje i nic.

– A ja śpię jak niemowlę – odpowiada drugi bankowiec

– No co Ty, naprawdę?! – jak to możliwe pyta zdziwiony pierwszy bankowiec

– No po prostu jak niemowlę, całą noc płaczę i drę ryją, a nad ranem z tego wszystkiego walę w majty...

Dyrektor i żebracy

Dyrektor banku idzie po mieście, na rogu ulic, stoi żebrak i wita się:

– Dzień dobry, panie dyrektorze.

– Dzień dobry, zna mnie pan?

– Tak, pracowałem kiedyś u pana, ale mnie pan zwolnił.

Dyrektor idzie dalej, widzi kolejnego żebraka.

– Dzień dobry, panie dyrektorze.

– Pan mnie zna?

– Tak, pracowałem kiedyś w pana banku, ale mnie pan zwolnił.

Idzie prezes dalej, widzi kolejnego żebraka szperającego w śmietniku.

– Dzień dobry, panie dyrektorze.

– Pana też zwolniłem?

– Nie, jeszcze pracuję, to tylko przerwa na drugie śniadanie...

Lokata z humorem

Bankowe call-center.

Kobieta ze słuchawkami w uszach odbiera telefon:

– Dzień dobry, Katarzyna Nowak, Bank Najlepszych Lokat, w czym mogę pomóc?

– Proszę pani, mam pytanie co to jest lokata odnawialna? – pyta klient dzwoniący na infolinie.

– To znaczy, że jak pan włoży i po 3-ech miesiącach pan nie wyjmie, to się panu wydłuży – odpowiada kobieta.

W słuchawce nastąpiła kilkusekundowa cisza. I po chwili słychać odpowiedz klienta:

– No wie pani co, ale aż 3 miesiące to ja nie wytrzymam.

Bankowe znajomości

Do jednego z Polskich Banków przychodzi starszy mężczyzna starający się o kredyt.

Nadchodzi jego kolej, podchodzi do okienka i mówi:

– Drogi Panie ten wasz bank to taki przyjazny jest dla każdego klienta.

– Naprawdę? Cieszymy się i bardzo dziękujemy za tak pozytywną opinię – odpowiada z uśmiechem zdumiony pracownik banku.

– Bo wie Pan, ile ja nowych ludzi poznałem, kiedy tak stoję i stoję u Was w tych kolejkach...

Zaginiony numer PIN

Do banku, który na zewnątrz jest w trakcie remontu wchodzi bardzo zdenerwowany klient i od drzwi już krzyczy na pracownika banku:

– Co tu się stało, co to jest, co to ma znaczyć? – woła pokazując ręką na rusztowania na zewnątrz.

Pracownik banku nie do końca rozumie o co pyta Klient, ale jednak grzecznie podpytuje:

– Proszę Pana w czym mogę Panu pomóc?

– Panie, co to za remonty i malowanie? Po jaką cholerę pomalowano cały budynek? – nadal bardzo zdenerwowany Klient zadaje pytanie

– Proszę Pana, dzięki temu nasza placówka będzie wyglądać ładniej, będzie czysto i schludnie. Wszystko to dla dobrego samopoczucia naszych klientów. – odpowiada spokojnie pracownik banku

– No ok, może i ma Pan rację, tylko, że ja... ja tam przy bankomacie miałem zapisany na ścianie numer PIN i teraz nie mogę wypłacić pieniędzy z bankomatu – odpowiada klient.

Blondynki przed bankiem

Na ulicy spotykają się dwie koleżanki, blondynki.

– Gdzie idziesz? – Pyta jedna z nich.

– Do banku – Odpowiada druga.

– Ale po co?

– Wpłacić pieniądze.

– To nie ma sensu! Słyszałam, że w banku mają dużo pieniędzy. Wiesz, że podobno nawet pożyczają je innym...?

Pracownik banku w pułapce

Janek i Piotrek spotkali się na kawie i zaczęli rozmawiać o swoich finansach.

– Słuchaj, ostatnio złożyłem wniosek o kredyt w banku. Poprosili mnie o zabezpieczenie kredytu, więc zostawiłem tam swoje auto – powiedział Janek.

– No i co, dostałeś ten kredyt? – zapytał Piotrek.

– Tak, ale teraz muszę spłacać kredyt, żeby odzyskać auto, a bez auta nie mogę dojechać do pracy, żeby zarobić na spłatę kredytu!

– To brzmi jak błędne koło.

– Właśnie! A najgorsze jest to, że pracuję w tym banku... więc płacę sobie samemu za możliwość dojeżdżania do pracy...

Może też Ci się spodobać

Dlaczego dziecko śpi na szafie

Dlaczego dziecko śpi na szafie

😅 Dziecko na szafie? Historia, która rozbawi do łez!

Czytaj więcej
Lekarz na specjalne zlecenie

Lekarz na specjalne zlecenie

Co innego słyszę, a co innego widzę" – ten pacjent potrzebuje specjalisty! 🤣🩺

Czytaj więcej
Marzenie o kosmosie Janka

Marzenie o kosmosie Janka

Jan Nowak marzył o walce z kosmitami. Zobacz, gdzie przydzielił go sierżant! 😊

Czytaj więcej
Dziecięca logika finansowa

Dziecięca logika finansowa

Kiedy syn zrozumiał, że mógł mieć 20 zł, płacz się podwoił – tata nie przewidział takiej reakcji! 😂

Czytaj więcej
Historia miłości

Historia miłości

Młody człowiek proponuje pomoc, ale staruszkowie mają swoje zasady 😮 Kliknij, aby poznać całą historię!

Czytaj więcej
Wakacje marzeń

Wakacje marzeń

Wakacyjna niespodzianka: tanie drinki i Poznaniacy czekający na zniżkę 🕓 Przeczytaj całą historię!

Czytaj więcej
Gdzie ta kolej?

Gdzie ta kolej?

Zaskakująca odpowiedź na egzaminie z historii transportu 🤭

Czytaj więcej
Spotkanie turystów

Spotkanie turystów

Dwóch wstawionych mężczyzn w Zakopanem spotyka się przy stoliku 😮 Kliknij, aby poznać całą historię!

Czytaj więcej